Koniec...
koniec. to już koniec. mam tego dość za dużo myśli w głowie, nie chce sobie nimi juz zaprzątac cennej przestrzeni , che krzyczec i własnie krzycze, wrzeszczę musze zdobyc spokój !!!!! oczyścic umysł od tego "betonu" myśli _ kurwa _ nic lepiej, pytanie brzmi czy ktos ma to samo ??? czy ktos tez ma dość a w jakiś sposób nie może tego się pozbyć, straszny stan. Czy za mało chcę?? Czy tez nie mogę. Za duże zależności, co ludzmi kieruje jak zbudowana jest ich psychika, ze z małą pierdolą maja najwiecej probelmu??? Kto mi odpowie
ale jestem wkurwiony, nie mogę się pozbyc strachu, nie mogę otwarcie się komunikować, zawsze najpierw myslenia co jak jaka bedzie reakcja co sobie ktos pomyśli, kurwa nigdy wczesnije tego nie miałem co to do chuja jest co mi odpierdoliło????? no trochę luzniej
Głosuj (0)
| || Neka ||
|
| Wiem co czujesz. Nie ma co się denerwować i rozpaczać, trzeba przede wszystkim wziąć się za siebie. Mnie ten stan towarzyszy od dwóch lat, więc się przyzwyczaiłam, choć wciąż odczuwam z tego powodu pewien dyskomfort. Trzymaj się. |
http://neka-morgondagen.blog4u.pl/ || data: 09:26:03 28/12/2011
zalogowany || IP: zalogowany
|